- Filterki do bletekBLETKI Zobacz wszystkie Bletki →
- Blunt wrapy
- Krótkie
- Konopne
- King size
- Gotowe | Skręcone
- Smakowe
- Na rolce
Spis treści
Waporyzacja dla początkujących
Przeszukałeś setki poradników dotyczących waporyzacji i nie odnalazłeś satysfakcjonującej odpowiedz na podstawowe pytania? Co ma wpływ na wybór odpowiedniego urządzenia do medycznej marihuany? Co trzeba zrobić na początku sesji waporyzacji?
Żaden problem. Ten poradnik jest właśnie dla ciebie, początkującego wapera, który ma dosyć szkodliwych substancji, smoły i procesu spalania.
Na czym polega waporyzacja medycznej marihuany?
Waporyzacja polega na podgrzewaniu suszu i ziół do precyzyjnie określonej temperatury (zwykle w zakresie 160-220°C), by wydobyć z nich odpowiednie substancje aktywne.
Zdrowszym plusem waporyzacji jest to, że w żadnym wypadku nie będą się uwalniać substancje smoliste takie, jak toksyczny i rakotwórczy benzopiren. Wytwarzana jest para. Nie szkodliwy dym. To jedna z najważniejszych różnic między waporyzacją, a paleniem. Para jest delikatniejsza dla płuc i bezpieczniejsza dla zdrowia. Dodatkowym atutem jest znacznie bardziej wyczuwalny smak.
Waporyzację wybiera się z różnych przyczyn, niekoniecznie w celu rzucenia nałogu. Choć można wyczytać, że waporyzacja to jeden z etapów, który pomaga rzucić np. nikotynę.
Gdy chodzi o zdrowie warto spróbować wszystkich metod, a waporyzacja jest naturalną metodą. Trochę taką „wdychaną” herbatką ziołową. Z takich krótkich ciekawostek mogę ci powiedzieć, że w czasach starożytnego egiptu „waporyzowano” poprzez podgrzewanie kamienia. Na kamień kładło się zioła/nasiona i wdychało opary. To dowód na to, że nie jest to nowość.
Proces ten odbywa się za pomocą jednego z mechanizmów:
- Kondukcja: Ogrzewanie materiału poprzez kontakt z gorącymi ściankami komory. Jest to starożytna metoda właśnie z Egiptu.
- Konwekcja: Gorące powietrze przepływające przez wapka, nagrzewa materiał, odparowując substancje aktywne.

Czy vaporizer jest skuteczniejszy w porównaniu do palenia?
Tak! Waporyzator jest skuteczniejszą alternatywą dla tradycyjnego palenia, ze względu na jego wydajność, oszczędność materiału, lepszy smak suszu i zdrowotne korzyści. Poniżej kilka faktów:
- Waporyzatory dostarczają nawet 90% kanabinoidów, podczas gdy palenie ogranicza się do 30-50%.
- W tradycyjnym paleniu część związków aktywnych zawartych w ziołach jest spalana i uwalniana w powietrze. Dodatkowo paląc z kiepskich bletek, więcej materiału się spala, niż trafia do Twoich płuc.
- Dyskrecja to dodatkowy atut – zapach CBD i marihuany medycznej na dworze znacznie szybciej rozchodzi się w trakcie waporyzacji, niż np. palenia jointa.
Jak wybrać waporyzator?
Wybór urządzeń jest naprawdę szeroki. Głównie za sprawą popularyzacji tej metody konsumpcji ziół i to jest genialne! Dlaczego? Ponieważ możemy dobrać urządzenie pod swoje potrzeby. Zakres cen, temperatury czy metoda grzania, wszystko to jest elastyczne i ma znaczenie. Poniżej opisuję moim zdaniem najważniejsze aspekty wyboru waporyzatora. Tego jest więcej, ale na poczatkującym etapie nie mają dużego znaczenia.
Cena waporyzatora
Kluczowym czynnikiem jest to, na jaki wydatek możesz sobie pozwolić. Większość początkujących użytkowników wybiera najtańsze urządzenia co jest w mojej ocenie błędem ponieważ przez to, wiele użytkowników rezygnuje z inhalacji suszem roślinnym twierdząc, że „to nie dla mnie”.
Problemem nie jest sama waporyzacja i to, że nie jest to dla Ciebie tylko fakt, że wybrałeś kiepskie urządzenie. Oczywiście zdania są podzielone i są osoby, które są chwalą takie modele elektronicznych waporyzatorów jak Starry, czy Fenix Mini. Daj takim nagrzanego Mighty, albo znacznie tańszego vap capa, to wyskoczą z kaloszy.
W mojej ocenie, aby uniknąć rozczarowania najlepiej zacząć przygodę od urządzenia w przedziale cenowym 450-600 zł. W tym przedziale dostaniesz:
- efektywną grzałkę, która maksymalnie wykorzysta Twoje zioła,
- większą pojemność, która pomieści odpowiednią dawkę,
- precyzyjną regulację temperatury pozwalającą wydłużyć sesję i korzystać z ziół innych niż medyczna marihuana.
- inny poziom smaku, który sprawi, że w końcu poczujesz wszystkie walory smakowe ziół, szczególnie terpeny. Tańsze urządzenia oferują smak typu popcorn, spalona kukurydza.
Wyjątkiem będą produkty od Dynavap typu wcześniej wspomniany wydajny Vap Cap, jednak konieczność podgrzewania waporyzatora manualnego, palnikiem zniechęca wielu kupujących – to też błąd. Dlaczego? Bo to jest moim zdaniem najlepszy waporyzator na rynku, szczególnie przez to jaki performance oferuję w swoim przedziale cenowym. Natomiast o tym można przeczytać w recenzji.
-> Sprawdź nasz ranking waporyzatorów do 300 złotych.
Metody ogrzewania i budowa komory waporyzatorów
Urządzenia do waporyzacji korzystają z dwóch metod ogrzewania:
- Konwekcja – W trakcie inhalacji substancji aktywnych zaciągasz gorące powietrze, które równomiernie ogrzewa komorę. Przeważnie występują w wariancie stalowym Minusem może być to, że trzeba rozgrzać waporyzator kilkoma powolnymi, lekkimi wdechami. Plusem jest to, że niedogrzany materiał można zostawić w środku i dogrzać kiedy indziej.
- Kondukcja – Bezpośredni kontakt ziół z ogrzewanymi ściankami komory. Minusem tej metody może być nierówne ogrzewanie suszu. Vape kondukcyjne mają przeważnie komory ceramiczne. Minusem jest fakt, że ciężej je doczyścić. Stuff zostawiony po waporyzacji odbarwi ją. Plusem jest szybkie działanie.
- Ogrzewanie hybrydowe – Połączenie dwóch powyższych metod. Wiele producentów, określa tak system grzewczy tańszych produktów. Przy tym systemie zauważyłem, że temperatura na ściankach jest wyższa, niż ustawiona na wyświetlaczu.
- Elektryczne – Temperatura jest ustawiana na wyświetlaczu. Grzałka nagrzewa się automatycznie. Występują w trzech powyższych wariantach.
- Manualne – Trzeba je ogrzać palnikiem. Występują zarówno w wariancie kondukcja i konwekcja.
Tutaj więcej o metodach grzania waporyzatorów.
Przeznaczenie vaporizera
Ważnym czynnikiem jest też to czy chcesz używać sprzętu tylko i wyłącznie do ziół i suszu. Jeśli nie tylko do materiału roślinnego, to musisz celować w waporyzatory takie, które są wyposażone w specjalne nakładki do koncentratów lub olejków. Te nakładki zapobiegają przelatywaniu rozgrzanego koncentratu do ścieżki przepływu powietrza wewnątrz vapka.
Jak zacząć przygodę z waporyzacją?
Jeśli wybrałeś już waporyzator to możemy działać. Po zakupie obejrzyj lub przeczytaj poradniki dotyczące tego jak drobno zmielić susz lub zioła. Większość waporyzatorów a szczególnie te kondukcyjne potrzebują bardzo drobno zmielonego suszu. Pod opisem, lub w instrukcji waporyzatora znajdziesz informacje, czy komora powinna być napełniona w całości, lub czy dopuszczalne jest częściowe wypełnienie.
Na przykład Fenix Mini musi mieć całą komorę zapełnioną a susz powinien być zmielony średnio-drobno ze względu na ogrzewanie hybrydowe.
Każda komora jest inna, ma swój własny kształt oraz materiał z którego jest wykonana. Zalecane zapełnienie wapa ma kluczowe znaczenie dla efektywnej sesji.
Możesz pokierować się także uniwersalną metodą.
Jak zmielić susz do waporyzatora
- Kondukcja – susz zmielony drobno.
- Konwekcja – susz zmielony grubo.
- Hybryda – susz zmielony średnio-drobno.
Młynki akrylowe mielą susz bardzo drobno. Młynki z wyższej półki mielą susz średnio-drobno. Dodatkowo odpowiednio ten aromatyczny susz napowietrzając i nadając mu puszystości. Przy wyborze młynka kluczowa jest ilość i rozstawienie ząbków w młynku oraz otwory znajdujące się w części mielącej grindera.

Pierwsza waporyzacja ziół
Satysfakcja z zakupu i wdrożenia waporyzacji w życie może przeważyć nad tym co powinniśmy zrobić przed pierwszym użytkiem waporyzatora. Przede wszystkim warto przepalić waporyzator, jest to tzw. burn-off. Bardzo prosty i absolutnie niezbędny proces, który należy wykonać przed pierwszą inhalacją.
Pierwsze uruchomienie wapa
- Naładuj akumulator – co prawda waporyzator nie przyjeżdża z kompletnie rozładowaną baterią ale po co ładować go w trakcie przepalania.
- Przepalanie – temperaturę ustawiasz na maksymalnie wysoką. Najlepiej robić to przy otwartym waporyzatorze by jak najszybciej wyparowały niepożądane zapachy po produkcji urządzenia.
- Cały proces warto powtórzyć 2-3 razy, a w zasadzie tak długo aż zapach wydobywający się z wnętrza będzie bezwonny.
- Napełnij ziołami np. lawendą, miętą, eukaliptusem. Ustaw ponownie temperaturę na maksymalną. Niech aromaty i terpeny rozejdą się po wnętrzu Twojego nowego wejpa i pochłoną zapachy „nowości”. W tym momencie nie masz jeszcze zaciągać się tym, co włożyłeś do vapa.
- Opróżnij wapa. Poczekaj, aż ostygnie.
- GOTOWE! Możesz już nabijać urządzenie swoim ulubionym stuffem i cieszyć się mniej szkodliwym, łagodniejszym buchem dla Twojego układu oddechowego. Ten cały proces warto powtórzyć po każdym czyszczeniu.
Nie zniechęcaj się. Pierwsze kroki mogą być trudne ale nie od razu Rzym zbudowano. Najważniejsze to dać sobie czas. Doświadczenie przyjdzie z czasem, ja sam potrzebowałem kilku dni żeby dobrze wejść w związek ze swoim waporyzatorem.
Podsumowanie
Waporyzacja to znacznie zdrowsza dla Twoich dróg oddechowych i dodatkowo bardziej efektywna alternatywa dla wydobycia i przyswojenia składników aktywnych z suszu roślinnego. Dzięki tej metodzie:
- Nie musisz obawiać się o przypał w miejscach publicznych ze względu na dyskrecję, jaką to za sobą niesie – ponieważ nie dochodzi do spalania, tylko uwolnienia pary, zapach szybciej rozpływa się w powietrzu i nie jest tak „ostry”.
- Przyswoić maksimum składników aktywnych oraz kannabinoidy w blisko 90%.
- Unikasz szkodliwych związków chemicznych a para jest mniej drażniąca dla płuc.
- Wiesz, że najlepszy waporyzator na start to waporyzator manualny w przedziale 200-300 zł lub waporyzator elektryczny w przedziale 400-600 zł.
- Wybierając pierwszy waporyzator zwróć uwagę na metodę grzania, zakres temperatur, wykonanie urządzenia.
- Pamiętaj o przygotowanie urządzenia do pierwszej sesji.










